Kaczyński nie powiedział “mój”, tylko “nasz” rząd obniżył podatki – wyborcza rozmowa z Komorowskim, czyli słyszącego z głuchym
Kategoria (migawki), Józef Zawadzki 01-07-2010
Tagi : Kaczyński deklasuje Komorowskiego, kury szczać prowadzać
Nie zrobili dla Polaków nic dobrego,
Ubrdali mieć prezydenta swojego,
Potrafią tylko sobie dogadzać,
Z polityki -„kury szczać prowadzać”,
4 lipca nie mogą osiągnąć niczego!
Rozmowa Kaczyńskiego z Komorowskim to, „dyskurs” słyszącego z głuchym
Niejaki Kazimierz Marcinkiewicz, co to podobno zerwał z polityką na rzecz pewnej stosunkowo młodej pani czuje się dotknięty, że zasługi jego rządu przypisuje sobie Jarosław Kaczyński. Wierutna bzdura, powtórzona przez Komorowskiego, taka sama jak ta, że PO jest od działania, a nie od tworzenia planów. Rzecz w tym, że ani planów nie tworzą, ani nie działają, co szczególnie dobitnie pokazała ostatnia tragedia powodzi i na co słusznie zwracał uwagę przyszły prezydent RP Jarosław Kaczyński. Jak najbardziej uprawnione jest jego wyrażenie „nasz rząd”, gdy mówił o rządzie współtworzonym przez PiS. To, że nie rozumie tego Komorowski, to nic nowego, ale ma z tym kłopoty Marcinkiewicz – to już dowód spadku poziomu jego percepcji umysłowej, a nie, jak był to ujął, pewnej schizofrenii Jarosława Kaczyńskiego.
Kaczyński intelektualnie deklasuje Komorowskiego
Ten drugi powtarza jakieś wyuczone formułki, które nijak mają się do pytań zadawanych przez dziennikarzy, a przede wszystkim przeczą rzeczywistości. W istocie jest bowiem tak, że PO właściwie niczego dobrego dla Polski nie zrobiła i cały czas stoi tyłem do obywateli. A Komorowski wali , że czarne jest białe i liczy, iż przeżuwacze medialnej papki uwierzą w platformerskie brednie. No i nie przeliczy się. Oni nawet twierdzą za Marszałkiem, że to on wygrał debatę. Tyle tylko, że owi przeżuwacze, jakkolwiek bardzo liczni, co jest wstydem dla tego Narodu, nie są, na szczęście, grupą decydującą i nie mogą dać Komorowskiemu upragnionego żyrandola. Gdyby byli, ten Naród nie przetrwałby nawet stulecia.

