Komu klaskano, kogo wygwizdano i dlaczego, na jubileuszowym Zjeździe “SOLIDARNOŚCI”?
Kategoria (migawki), Józef Zawadzki 31-08-2010
Tagi : klaskano, polityki lisiej, SOLIDARNOŚCI, wygwizdano
Polska znów łaknie „SOLIDARNOŚĆI”
Pracownicy traktowani poniżej godności,
Manipulacja większa, niż na Mysiej,
Uciekają się do polityki lisiej,
Kto spodziewał się takiej marności?
Donald Tusk o solidarności
Słusznie zauważył, że wyklucza ona nienawiść. I coś po tych jego słowach niemiłosiernie zazgrzytało. Cała przecież formacja Tuska z takim i hetmanami jak Niesiłowski i Palikot zwierzęco nienawidziła, nader często dając temu wyraz, śp. Lecha Kaczyńskiego, dalej nienawidzi jego brata Jarosława. O czym zatem mówił Premier?
Według Tuska fenomen tzw. pierwszej Solidarności polegał na tym, że jej członków łączyła wspólnota celów i odpowiedzialności za Ojczyznę. Hm, a czy i dzisiaj nie powinny to być naistotniejsze spoiwa w Narodzie? A są? Czy niszczenie miejsc pracy, przykładowo w stoczniach, demontaż sił zbrojnych, szkolnictwa, służby zdrowia, bankowości, zastraszające, na nieznaną do tej pory skalę zadłużanie państwa, i.t.d to rządowe wyznaczniki owej wspólnoty? To podpada pod ową odpowiedzialność? Mówił też, że wtedy „że wszyscy u każdego i każdy u wszystkich szukał tego, co dobre w nim, a nie tego, co złe” . No, pięknie! A jak wygląda to szukanie przez rządzących u opozycji, w Związku?!!!! I gdzie ta miłość, o której mówił Jan Paweł II, a którego Premier był łaskaw cytować?
Niestety, Panie Premierze nie zbawił PO od nienawiści i nie ocalił od pogardy, bo nienawidzicie i pogardzacie! Gdyby było inaczej, Wasze rządzenie byłoby inne.
Czy rządzący są zatem wierni ideom SOLIDARNOŚCI ? Nie tylko gwizdy zebranych na Zjeździe są odpowiedzią na to pytanie.
Prezydenta Komorowskiego też wygwizdano
A jakże, on także powoływał się na Jana Pawła II z tym, chyba nie zrozumiał jego słów „Solidarność – to znaczy: jeden i drugi, a skoro brzemię, to brzemię niesione razem, we wspólnocie; a więc nigdy: jeden przeciw drugiemu”. Dwie delegacje w różnym czasie na uroczystości w Katyniu to może przykład tak rozumianej przez nowego Prezydenta solidarności?!!!!! Antyobywatelskie ustawy, drenaż ich kieszeni to ten „drugi” właśnie?
Oklaski na stojąco
„Nie wolno ludźmi manipulować, nie wolno ludzi oszukiwać. Trzeba mówić jak jest. Nie wolno zmieniać znaczenia słów, bo to też jest manipulacja, a tak często się z nią spotykamy i na tej sali. Solidarność była społecznym buntem przeciwko wielkiej niesprawiedliwości, przeciwko haniebnemu traktowaniu pracy i pracowników, domaganiu się by prawa pracownicze były przestrzegane. Solidarność broniąc wolności, broniąc praw pracowniczych, zawsze odwoływała się do narodu i patriotyzmu. To była specyficzna wersja patriotyzmu; to był patriotyzm odwagi i nadziei. Stworzyć tego rodzaju organizację w środku komunistycznego imperium, zawrzeć porozumienie, którego istotą była zmiana ustroju – to wymagało wielkiej dzielności, wielkiej odwagi” – tak m.in. mówił Jarosław Kaczyński przy burzy oklasków. Ludzie są dalej oszukiwani, manipulowani, także i tym, że to niby już nie ta Solidarność, a brak pracy to najbardziej haniebne traktowanie pracowników. O tak! Po 30 latach Polska, tak jak wtedy, potrzebuje ruchu SOLIDARNOŚĆ, inaczej pójdzie na zatracenie.

