Salon do zakonu niechże się nie miesza, ks. Adam Boniecki na zakaz „zasłużył”
Kategoria (migawki), Józef Zawadzki 08-11-2011
Krzyż niefortunny,
Negral złotostrunny,
Zakonnik o tym śpiewa,
Wiernych zdumiewa,
A Salon , jak zawsze, durny.
Systemowa niespójność w poglądach wrogów Kościoła, ale nie ona tu najważniejsza
Jak to ubolewają nad tragedią byłego Naczelnego TP , że oto dostał od władz zakonnych zakaz wystąpień w mediach innych niż Tygodnik Powszechny. Co prawda, mogli i tego mu zakazać, ale widać że oo. Marianie są nadzwyczaj wyrozumiali.
Uważam, że ks. Boniecki powinien otrzymać go wcześniej za to, że Tygodnik Powszechny nader często tylko z nazwy bywał katolicki. Ale przysłowiową kroplą dzban przelewającą były wypowiedzi Księdza zakonnika na temat niefortunności powieszenia krzyża w Sejmie czy też tolerowania w mediach sztandarowego satanisty, byłego partnera Dody.
Tyle ich skowytu słyszymy, że księża powinni swoją działalność ograniczyć do duszpasterstwa, a nie wypowiadać się na tematy społeczne, polityczne. Ale widzimy, że dla niektórych owe pozwolenie dają. Dla których? Czyż, nie w takim czy innym sensie, dla swoich? Przykładowo, jakież to larum podnosili o potrzebie uciszenia o. Rydzyka. A tu, co?
Słuchajcie, matołki
Każdy zakon ma swoje prawa. Ksiądz Adam Boniecki jest zakonnikiem. Dobrowolnie przyjął na siebie obowiązek przestrzegania tych praw, a w tym posłuszeństwo. Jego przełożeni uznali, wreszcie, iż czas zakonnika przywołać do porządku, bo swoimi wypowiedziami szkodzi Kościołowi. No i przywołali. A Wam co do tego? Nie straszcie odchodzeniem z Kościoła, bo już od dawna jesteście w nim tylko nominalnie. Ot, żałosne groby pobielane!
Powiązane wpisy:

